no to sie zebralo. naprawde nie mam czasu, ale sie nalezy dogonic.
no to gonimy.
w domu da sie juz mieszkac. dla jasnosci podkresle po raz kolejny. ja go nie kupilam, ja go wynajmuje. inaczej sciany juz dawno bylyby czarne, naturalnie. w niedziele zaliczylam pierwszy obiadek proszony ugotowany w nowiukich garach i podany na nowiutkich kwadratowych talerzach. jakby ktos byl chetny na spaghetti to w sobote pewnie bede znowu robic :}
w pracy – pomidor sie odwdziecza za poprzednie czasy leniuchowania i zapierdalam tak, ze srednio mam czas podrapac sie w tylek, bo droga zajmuje mi za duzo czasu.
w sobote postawilam auto troche dalej w ogrod, bo mieli przyjechac znajomi (nie przyjechali, lipa, bo nie dali znac wczesniej i sie kisilam w domu wieczorem), dzisiaj rano jak do niego doszlam to sie malo nie przewrocilam… caly obesrany pticowymi gownami. a we srode przeglad. a auto bylo na myjni tydzien temu. damn. bede musiala recznie te kupsztale. i auto bede stawiac odtad pod samym patio. co dziwne, gdy auto nie stoi w tamtym miejscu nie ma ani jednego kaku. wredne te ptaszyska, kupie se dwururke i bede zastrzeliwywac z okien pokoju goscinnego.
ja glupia pinda oddalam jedna siec, bo druga miala przeciez byc juz juz. a glupiam dlatego, ze lata juz mieszkam w tym kraju i ciagle nie pamietam, ze nie ma nic juz juz. no i to jest chyba jedyny powod, dla ktorego w domu da sie juz mieszkac i jest ladniawo. bo nie mialam sieci w weekend. a nowy dodatek do simsow daje rade, ale nie az tak, zebym sie zakopala w kocyk na kilka godzin.
mama ma sie jakby lepiej, acz zmiany nie sa juz takie szybkie i widoczne jak na poczatku, niemniej jednak sa. tradycyjnie wielkie poklony dla mojego taty , ktory jest tam i czuwa i jako jedyny tak naprawde pomaga mamie dojsc do siebie.
poza tym ciagle czekam na Wielkiego Mru, ktory ciagle unosi sie wirtualnym duchem nad moja glowa i sama nie wiem skad ja biore tyle cierpliwosci, zeby sobie w miare spokojnie i bez spazmow czekac.
jak bede miala siec w domu to obiecuje, ze bedzie czesciej. i wredniej.
PS. to co? ma ktos te dwururke pozyczyc?