i siedzi w reclinerze. i o ile godziny w fotelu przed kompem i ps3 sa krotkie i dynamiczne, gdy jestem zdrowa, to gdy jestem hora jedna minuta idzie za druga w tempie zolwia po wylewie. na poltora dnia stracilam glos calkowicie z powodu laczonego. zimne powietrze, koncert inauguracyjny nowego albumu, latajace w cieplym powietrzy na scenie bakterie, wyjscie na fajke na mrozace powietrze, no i w ogole. w kazdym razie duzo duzo medykamentow zabralo mi wypowiedzenie calego zdania. i jeszcze w dodatku nic mi sie nie chcialo ogladac. nic. ale za to, tak sobie siedzac, obejrzalam kilka tutoriali o rysowaniu na komputerze. skonstatowalam, ze moj program jest fafnascie tysiecy razy gorszy niz te, ktorych tam uzywaja, po czym sie zabralam za bazgranie ze zdjecia na facebooku. i to wyszlo o:

Shazz