i siedzi w reclinerze. i o ile godziny w fotelu przed kompem i ps3 sa krotkie i dynamiczne, gdy jestem zdrowa, to gdy jestem hora jedna minuta idzie za druga w tempie zolwia po wylewie. na poltora dnia stracilam glos calkowicie z powodu laczonego. zimne powietrze, koncert inauguracyjny nowego albumu, latajace w cieplym powietrzy na scenie bakterie, wyjscie na fajke na mrozace powietrze, no i w ogole. w kazdym razie duzo duzo medykamentow zabralo mi wypowiedzenie calego zdania. i jeszcze w dodatku nic mi sie nie chcialo ogladac. nic. ale za to, tak sobie siedzac, obejrzalam kilka tutoriali o rysowaniu na komputerze. skonstatowalam, ze moj program jest fafnascie tysiecy razy gorszy niz te, ktorych tam uzywaja, po czym sie zabralam za bazgranie ze zdjecia na facebooku. i to wyszlo o:

This entry was posted on Monday, November 9th, 2009 at 21:47 and is filed under do wiadomosci, prywatne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. RSS 2.0. Both comments and pings are currently closed.
09.11.2009 at 22:15
Nic inteligentnego sie ze mnie nie wydusi ale musze to napisac: “Łał!”