z okazji ze mieszkamy na koncu swiata, a wszystkie znane mi imprezy odbywaja sie na drugim koncu swiata, to siedzimy sobie dzisiaj w domu. z tej okazji mamy w planach tradycyjnie Halloweenowo – The Crow film, oraz Hangover. tez film. albowiem nie pijemy nic wyskokowego.
a dzisiaj bylismy na spacerze w pieknym miejscu zaraziutek przy kominach Dublinskich i w drodze do latarni morskiej, ale niestety w polowie drogi zaczelo kropic, a jak wrocilismy do samochodu to lunelo tak, ze wycieraczki Nubci nie mogly nadazyc. dobrze, ze ta krowa sie szybko nagrzewa i przedmuchuje bo bysmy sie poprzeziebiali jak nic. Mru ma pewnie z tej okazji kilka ladnych zdjec (ja zapomnialam aparatu, wyszlismy z wprawy w pakowaniu sie na advenczury) oraz filmik z drogi do i padania, a ja mam tylko evil pumpkin, ktora sama temi recami wydlubalam (a potem oddalam Mruowi zeby PORZADNIE wydlubal flaki) i wycielam. i nawet oczko sie nie polamalo. a potem, jak juz Dyniora obfocilam, to go Mru wzial i pocial! podlec! se zrobi obrzydliwa dynie w occie jakas z Dyniora. ale mam obiecane ze w przyszlym roku wyflaczy mi wiecej pumpkinow i bede mogla zrobic cala rodzine Dyniorow!!!
This entry was posted on Saturday, October 31st, 2009 at 22:30 and is filed under do wiadomosci. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. RSS 2.0. Both comments and pings are currently closed.
01.11.2009 at 1:59
TO ŁYPIE!
01.11.2009 at 4:23
to juz nie lypie, to sie moczy w ocecie. zostalo ukarane.