[lang_pl]wczoraj byl bardzo, bardzo poniedzialkowy poniedzialek. najpierw urwanie glowy w pracy (nowy szef jest bardzo wymagajacy… uwagi i pomocy), uprawiajacy male power play (walke o pozycje) z innymi seniorami w firmie. przyjemne do popatrzenia, ale nie w poniedzialek. nastepnym razem przyniose popcorn, usiade i bede krzyczec “tetnica szyjna! dziabnij w tetnice!”

potem musialam pojechac daleko odebrac auto. matko swieta jechalam dwoma autobusami, tramwajem a i tak musialam pare km przejsc, zeby sie dostac na miejsce, kolo ktorego buduja przenowoczesny zestaw rond i innych takich. a tam wiocha, dwa autobusy na krzyz, oczywiscie zaden z moich okolic. poniewaz przewidywalam spoznienie, wyslalam przodem bojfrenda, azeby mnie wsparl i odebral auto w razie gdyby panowie zamykali zaklad. no i on dotarl tam akurat jak byli w polowie roboty… ja dojechalam potem, zmarznieta i wszystkie inne wogle, zeby sie dowiedziec ze klocki hamulcowe ni mo. czyli pewnie kurna glupia firma nie doslala (kupowalam w micksgarage.ie we czwartek rozne czesci. w piatek zapytalam czy na pewno wszystko wyszlo, bo mi zalezy zeby dotarlo przed wtorkiem. tak tak wyszlo. dzisiaj rozm… tfu. czatowalam z panem z micksgarage.ie i pan niestety stwierdzil, ze tak, byly problemy, oj no przeprasza ze nie dali znac, klocki dojda dzisiaj. westch. nie bede juz wiecej u pana Micka kupowac, czego i wam zycze.

no wiec auto ma sliczny nowy zderzaczek, nowe oczko, tylko troche krzywe, bo generalnie Niunius ma nieco krzywa morde wskutek powachania dupska innego auta z bardzo bliska, oraz jednej zoltej rowerzystki, ktorej oboje zalujemy, ze sie nic nie stalo. no ale jest. dzisiaj po poludniu jeszcze musze wjechac na myjnie, zaplacic za odkurzacz i przejechac w srodku, wyblyszczec kokpit i jechane. raz kozie smierdz. jak bedziecie grzeczni i nie bedzie zakazow to nagram filmik jak Niuniusia testuja. fascynujace ;).

dodatkowo wczoraj cisnienie robilo potworne rzeczy, nie wiem gdzie nurkowalo, ale to bylo gleboko. wobec tego po przyjezdzie do domu zamknelam oczeta tylko na chwilke… Valwit mnie obudzil o 1:30am, w <zombie_mode> weszlam na pieterko, dokonalam obmycia grzesznego cielska i zaleglam juz profesjonalnie opatulona w lozku. a potem przyszly koty i mnie odpatulily, wiec rano jedna noge mialam lekko niezywa. ale to nic, za to na obiad bedzie mielona kocina.

Felinity – chodz no mje zapukaj w okienko prywatnie, dostalam pozwolenie przeslania mydelka. nie, nie tobie. to dla kotkow… (liczy sie, ze sie zgodzil, nie? :> )[/lang_pl]