u mine to jest tak, ze ja to mialam byc aktorka. i to swietna. taka slawna i bogata, wiecie. codzienne wracanie przez cale miasto piechota a potem na osiedle autobusem ze szkoly umilalam sobie niejednokrotnie w duchu odgrywajac postac “Malej Ksiezniczki” co to glodna jest ale dumna i mimo podartych ciuchow prze do domu (bylo to nieco trudnawe z moja obloscia, ale jak wiadomo aktor im ma ciezej tym ma lepiej), popatrywalam dumnym i glodnym okiem na sprzedawcow frytek z budek i mialam im za zle, ze nie maja boba w sercu i nie nakarmia biednej dziewczynki. innymi razami natomiast bylam dziewczynka-robotem, ktora to miala za lewym uchem ukryty guziczek, w ktorym przelaczalo sie z dziewczynka-mode na robot-mode. nie wiem dlaczego niby sie mialo przelaczac, moze baterie na dziewczynka-mode szybciej schodzily? w kazdym razie sobie szlam i nagle przelaczalam i potem juz szlam bardziej po robociemu, nie zeby typowo breakdance’owo ale na nieco sztywniejszych konczynach, szyja skrecala mi sie w strone witryn (przechodzilam kolo dwoch Pewexow, potwornosc) nieco wolniej i z cichym bzyczeniem. patrzac z perspektywy, wydaje mi sie, ze zdecydowanie filmem, ktory na mnie wywarl duze wrazenie w tym czasie byl Robocop. i ksiazki o przemianach losu.
do dzisiaj zostalo mi natomiast to, ze najczesciej prowadzac samochod odgrywam sobie rozne scenki z dialogiem na glos wlacznie. bylo to mega pomocne, gdy uczylam sie jezykow, bo odgrywalam dialogi, ktore w zyciu nie mialyby miejsca i szukalam do nich slownictwa napredce. czesto odgrywalam sobie na przyklad rozmowy o prace, zanim do nich doszlo, klotnie z kimsiami, zeby przygotowac zawczasu argumenty na potencjalne sytuacje.
dzisiaj w drodze z mszy chorowej zobaczylam na poboczu drogi zawiniatko, ktore przy dobrych wiatrach i zlych okularach mozna by uznac za podobne do niemowlecia. po czym przez najblizsze 10 minut odchodzila w mojej glowie (i kabinie auta) scenka z ladowaniem dzieciecia na fotel, obwijaniem szmatami, wiezieniem do szpitala, dialog z pielegniarkami, potem z policja i social services.
i niech mi ktos powie, ze kobiecie jak dorasta do mania dzieci nie robi sie kuku :)
a w ogole mam deja vu i pelne przekonanie, ze tego posta (bez wstawki o niemowleciu) juz kiedys pisalam.
Posted in do wiadomosci | Comments Off